Dziś wieczorem otworzyłem szafę mojej żony i odkryłem to w środku.
Na początku byłem pewien, że odkryłem jakąś tajemnicę. Trzęsły mi się ręce. Przedmiot był ukryty, dziwny, niemal intymny w swoim ukryciu. Kształt, którego nie potrafiłem zdefiniować, cel, którego nie potrafiłem pojąć.
W głowie zapadła mi ciemność, a potem drgnął. Czy on coś przede mną ukrywał? Kogoś? Żołądek ścisnął mi się, gdy wpisałem pierwsze kilka liter w „Goo”…
Tego wieczoru otworzyłem szafę mojej żony i odkryłem to w środku.