Wtedy nastąpiła pauza. Ciężka cisza. A w jej środku spojrzenie zaledwie trzyletniej dziewczynki, samotnej, przestraszonej, ubranej w zbyt cienką koszulkę na tę zimną noc.
Podszedłem bez namysłu. Przytuliła się do mnie mocno, jakbym był jedyną możliwą bezpieczną przystanią.
W tym momencie przestałem być tylko pielęgniarzem. Stałem się kimś, komu ufała.
Powiedzieli mi, że to tylko na jedną noc. Tylko do momentu, aż wszystko się rozwiąże.